Historia o tym, jak KRUK pomógł mi wyjść z długu

W spirali zadłużenia znajduje się coraz więcej osób w Polsce. Zaciągamy kredyty, których potem nie dajemy rady spłacać. Długi narastają, a my nie możemy sobie z tym poradzić. Wtedy z pomocą przychodzą duże firmy zarządzające wierzytelnościami. W jaki sposób dokładnie może nam pomóc? Przeczytaj historię pani Barbary i jej opinię o Firmie KRUK.

Nie jestem już najmłodsza i od czasu do czasu dokuczają mi stawy. Niestety do moich problemów dołączyła zwichnięta kostka. Szpital, krótka rehabilitacja i oczywiście mnóstwo leków do kupienia, opatrunków i innych tego typu medycznych „gadżetów”. Musiałam wziąć szybki kredyt, nie było innej rady.

Problemy zdrowotne jako sytuacje nie do przewidzenia, są jednymi z najczęstszych powodów popadania w długi. Trudno jest potem ponownie wejść w normalny tryb życia. Zwłaszcza, gdy nadszarpnięte finanse każą nam zaciągnąć zobowiązania w formie pożyczek czy kredytów. Jak sobie wtedy poradzić?

Niestety z moją skromną emeryturą nie nadążyłam za spłatą kredytu w terminie. Strach, że coraz bardziej przekraczam tę datę, towarzyszył mi każdego dnia. Ale co zrobić – pieniędzy nie miałam, a jedzenie przecież musiałam kupować i czymś w piecu palić. Trzeba to było sobie szczerze powiedzieć – wpadłam w długi. Gdy dostałam list od KRUKa, na początku nieźle się przestraszyłam. Nie wiedziałam, co to może oznaczać. Zaufałam jednak swojej intuicji i skontaktowałam się z doradcą terenowym, tak jak było w liście napisane. Pani w KRUKu, z którą rozmawiałam, była bardzo miła i od razu doradziła mi, co powinnam zrobić. Szczerze opowiedziałam o swoich problemach i obawach. W KRUKu wszystko zrozumieli i wspólnie postanowiliśmy rozłożyć mój dług na raty – takie, które będę mogła spłacić.

Historia pani Barbary pokazuje, że nie należy obawiać się kontaktów z firmą, która przejęła nasze długi. Celem  takiej firmy jest po prostu pomoc w wyjściu z zadłużenia.

Ucieszyłam się, że mam już dobry plan na spłatę moich długów. Wystarczył rok, by z pomocą rat uregulować całość należności. Dlatego moja opinia o Firmie KRUK jest bardzo pozytywna. Uwierzcie mi,   że  skontaktowanie się z nimi jest najlepszą rzeczą, jaka może zdarzyć się w Waszej historii walki z długiem.

 

 

5 thoughts on “Historia o tym, jak KRUK pomógł mi wyjść z długu

  1. Marek pisze:

    W mojej rodzinie była podobna sytuacja. Wujek dostał list od Kruka. No i tak jak jest tutaj napisane. Nie zadziałali jak typowa firma windykacyjna, tylko pomogli załatwić tak ten temat, aby nikt na tym nie stracił.

  2. zuzia.gola pisze:

    Marek, bo Kruk działa zgodnie z prawem i w oparciu o przepisy szuka rozwiązań, które pomogą wyjść na prostą. Ludzie myślą, że firma windykacyjna to straszenie i ściąganie kasy na siłę. To dla mnie aż śmieszny stereotyp. Poważna firma, jak Kruk, to sztab specjalistów, którzy wychodzą do ludzi i chcą za wszelką cenę pomóc. Tylko chcieć muszą obie strony „konfliktu”

  3. sylwia4012 pisze:

    Zuzia, racja że chcieć muszą obie strony. Myślę, że dzięki akcjom informacyjnym i opiniom o firmie windykacyjnej, do której trafił nasz dług, społeczeństwo zmieni podejście. Mam nadzieje, że sukcesywnie zadłużenie Polaków będzie padało. Wszystkim tego życzę, a przed kolejna pożyczką sami przeanalizujmy, czy na nią nas stać.

  4. anastazja4390 pisze:

    Faktycznie, przed podjęciem decyzji o kredycie warto przeanalizować wszelkie za i przeciw no i policzyć, czy nas na to stać. Często jednak najzwyczajniej nie mamy wyjścia, bo nikt nie chce nam pożyczyć. Popadamy w spiralę zadłużenia i często kończy się to źle. Najgorsze co wówczas można zrobić, to unikać kontaktów, ukrywać się czy udawać, że nie ma problemu. Prędzej, czy później dług trzeba będzie jednak spłacić. Lepiej wcześniej z racji kosztów (odsetki itd często przewyższają kwotę należności kilkukrotnie). Przecież firmy windykacyjne działają w trosce nie tylko o dobro wierzyciela, ale i duznika. Kruk faktycznie, z tego co czytam, działa w zgodzie z wszelkimi normami, są zwyczajnie ludźmi rozumiejącymi problem, czy brak pieniędzy dłużników. Mozna z nimi ustalić dogodne sposoby płatności i powoli, zaciskając nieco pasa, wyjść z długów. kwestia chęci.

  5. Bartłomiej pisze:

    Akurat takie rozwiązanie jest jeszcze dobre, bo z firmami windykacyjnymi można się dogadać i jeżeli jesteśmy w stanie spłacać takie zobowiązania, to przy odpowiednich ratach, prędzej czy później te zobowiązanie spłacone zostanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>