Moja historia o tym, jak młodsza siostra wpadła w długi

Problem zadłużenia to sytuacja trudna, ale nie tylko dla osoby, której to bezpośrednio dotyczy. To także stres i napięcie dla najbliższych osób – rodziny czy przyjaciół. Czasami jednak to właśnie nasza rodzina ukrywa przed nami swój dług. Jak się wtedy zachować i jak im pomóc? Przeczytaj historię pani Ani, której zdarzyła się właśnie taka sytuacja.

Moja młodsza siostra Julka zawsze była tą „bardziej roztargnioną” córką. Podejmowała lekkomyślne decyzje, których później żałowała. Identycznie było w kwestii finansów. Nieraz przecież pożyczałam jej pieniądze na drobne potrzeby. Julce zawsze udawało się spłacić pożyczkę w terminie, więc nie było problemów. Jednak od jakiegoś czasu nie słyszałam od niej żadnych próśb o dodatkowe pieniądze. Moje złe przeczucia okazały się prawdziwe, kiedy przypadkowo zobaczyłam w skrzynce pocztowej zieloną kopertę. To był list od KRUKa, zaadresowany do… mojej siostry.

Co zrobić w takiej sytuacji? Można udawać, że nic się nie stało. Można robić podchody i szukać przyczyny. A można też szczerze porozmawiać z bliską osobą i zapytać, jak można jej pomóc. Trzecia opcja jest najtrudniejsza do wykonania, ale zdecydowanie najlepsza. Ukrywany problem tylko wszystko pogorszy.

Jako starsza siostra postanowiłam poważnie porozmawiać z Julką. Wzięłam ją na spacer i wprost zapytałam, czy ma problemy finansowe. Odpowiedziała, że nie, a ja wtedy pokazałam jej list od KRUKa. Wtedy moja siostra zaczęła mówić…. Okazało się, że pół roku temu straciła pracę. Nie mogła poradzić sobie z wydatkami, więc wzięła kredyt, którego oczywiście nie udało jej się spłacić w terminie. Odsetki urosły, kredyt zamienił się w dług i problem, który Julkę przerósł. Na szczęście wiedziałam, co zrobić w tej sytuacji. Odezwałyśmy się do KRUKa i poprosiłyśmy o możliwość rozłożenia długu na raty. Nie było z tym najmniejszego problemu.

Metoda pro-ugodowa to popularna droga pomocy osobom zadłużonym, praktykowana przez firmę KRUK. Dzięki niej można rozłożyć dług na możliwe do spłaty raty i spokojnie regulować swoje zobowiązanie. Metoda ta pomogła już sporej ilości osób – warto więc o niej wiedzieć.

I tak Julka zaczęła spłacać swoje zadłużenie. Powoli, bo powoli, ale systematycznie. I nawet nauczyła się oszczędzać! To dobrze wróży na przyszłość.

 

One thought on “Moja historia o tym, jak młodsza siostra wpadła w długi

  1. teresa.oros pisze:

    Nauka oszczędzania to dla dłużników jedyny sposób, by wyjść z długów. Nawet pro ugodowe spłaty wymagają systematyczności w Kruku. No i trzeba chcieć wychodzić na prostą, bez tego nie ma mowy o sukcesie.

Comments are closed.