Moja historia o tym, jak nie płaciłam rachunków i wpadłam w długi

Czynsz, telefon, woda, prąd… Opłaty za rachunki – mimo, że obowiązkowe – czasami stają się główną przyczyną popadnięcia w długi. Tak wynika z badań przeprowadzanych na zlecenie firmy KRUK. Firma windykacyjna w takiej sytuacji próbuje skontaktować się z osobą zadłużoną, by pomóc jej uregulować zaległą należność. Jak się wtedy zachować? Przeczytaj historię pani Moniki i zobacz, jak sobie poradziła.

Od kilku lat mieszkam sama i sama opłacam rachunki. Pracuję, niczego mi nie brakuje… ale któregoś dnia zaczęłam zalegać z zapłatą za rachunki. Skąd taki niemądry pomysł? Przeczytałam gdzieś, że dostarczyciele energii przez jakiś czas i tak nie wyłączą mi zasilania, nawet, jak nie będę płacić. I zaczęłam się spóźniać z zapłatą. Raz, drugi, trzeci… I nic się nie działo. Do czasu.

Pani Monika wpadła niestety w pułapkę myślenia o odroczonej karze. Jednak to, że przez jakiś czas będziemy się spóźniać z zapłatą za rachunki, nie znaczy, że nie będą z tego wyciągnięte konsekwencje.

Któregoś dnia zaglądam do skrzynki pocztowej, a tam list od firmy KRUK. Ta firma windykacyjna, jak się okazało, przejęła moje spore już zadłużenie u dostawcy telekomunikacyjnego. Nie wiedziałam, co robić. W tym liście przeczytałam, że mogę spłacić swoje zadłużenie w 4 prostych krokach. Postanowiłam, że tym razem pójdę po rozum do głowy. Zdałam sobie sprawę, że moja decyzja o zaleganiu z zapłatą za rachunki była bardzo niedojrzała i nieodpowiedzialna.

Pierwszym krokiem, jak przeczytałam w liście, było skontaktowanie się z KRUKiem. Firma windykacyjna pomoże mi spłacić długi dzięki zastosowaniu metody pro-ugodowej. Polega to na tym, że mogę uregulować swoje zadłużenie w kilku dogodnych dla mnie ratach. Okazało się, że taka forma spłaty jest dla mnie idealna. Długo musiałam uczyć się oszczędzać, ale w ostateczności wyszło mi to na dobre. Teraz wszystkie rachunki płacę w terminie i każdemu polecam robić tak samo!

3 thoughts on “Moja historia o tym, jak nie płaciłam rachunków i wpadłam w długi

  1. teresa.oros pisze:

    Tak jak autorka listu działa wiele osób i otrząsają się w chwili, gdy ktoś wzywa ich do zapłaty kwot niestety większych niż samo zadłużenie. Co więcej, nie są to tylko ludzie, którym brakuje na życie. Bogatszym osobom łatwiej wyjść na prostą, ale mniej zamożnym Kruk pomoże wyplatać się z tego labiryntu. Tylko trzeba chcieć.

  2. anteny gorzów pisze:

    Bije z tego bloga naturalnoscia i szczeroscia. Ciesza mnie takie posty, zgadzam sie z kazdym zdaniem.

  3. Anonim pisze:

    Treściwie i na temat. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>