Moja historia o tym, jak przez brak pracy wpadłem w długi

Według badań największej w Polsce firmy windykacyjnej – Grupy KRUK – bezrobocie jest jednym z głównych powodów popadania w długi. Gdy tracimy główne źródło dochodu, bardzo trudno jest nam utrzymać ten sam tryb życia, co zazwyczaj. Jak więc poradzić sobie z trudną sytuacją zadłużenia i wyjść na prostą? Przeczytaj historię pana Łukasza.

Nie przypuszczałem, że to „dorosłe życie” okaże się tak trudne. Gdy urodziło się nasze pierwsze dziecko, musiałem wziąć w pracy nadgodziny, żeby poradzić sobie ze wszystkimi nowymi wydatkami. Wszystko szło bardzo dobrze, dopóki w firmie, w której pracowałem, nie ogłoszono zwolnień. Niestety padło i na mnie – straciliśmy z żoną główne źródło dochodu. Nie wiedziałem, co będzie dalej. Wziąłem kredyt, na który nie było nas stać. Po pewnym czasie stało się jasne – wpadliśmy w długi.

Co zrobić w takiej sytuacji? Historia pana Łukasza niestety nie należy do wyjątkowych – w podobnej sytuacji znajduje się mnóstwo innych rodzin. Warto bowiem pamiętać o tym, że zadłużenie nie dotyka tylko jednej osoby, ale dotyczy całej rodziny. Dlatego o wszystkich problemach trzeba rozmawiać z najbliższymi. I stale szukać źródeł pomocy i sposobów na wyjście z pętli zadłużenia.

Po jakimś czasie zobaczyłem w swojej skrzynce pocztowej zieloną kopertę z napisem „Dobra wiadomość”. To był list od KRUKa. Okazało się, że ta firma windykacyjna przejęła moje długi i teraz informowała o możliwościach spłaty. Na początku zupełnie nie wiedziałem, co o tym myśleć. Poradziłem się żony i przyjaciela i zdecydowałem odpowiedzieć na list i posłuchać rad KRUKa. Okazało się, że w czterech prostych krokach jestem w stanie spłacić moje długi! Wydawało mi się to niemożliwe. Po rozmowie telefonicznej pani z KRUKa dokładnie wyjaśniła mi jednak zasady działania metody pro-ugodowej. Postanowiłem rozłożyć dług na raty. Udało mi się znaleźć nową pracę, nauczyłem się oszczędzać… i powoli wychodzimy na prostą.

Jak pokazuje przykład pana Łukasza – chcieć, to móc. Dlatego zamiast chować głowę w piasek można dać sobie pomóc. Wystarczy skontaktować się z wierzycielem i spokojnie ustalić warunki spłaty długu.