Moja historia o tym, jak ukrywałem przed żoną moje zadłużenie

Sytuacja zadłużenia może powodować wiele stresu i negatywnych emocji. Czasami nie wiemy, jak sobie z tym poradzić i gdzie znaleźć pomoc. Zupełnie naturalną decyzją powinno być szukanie wsparcia u najbliższych. Nie zawsze jednak decydujemy się na takie działanie. Przeczytaj historię pana Dariusza i zobacz, do czego prowadzi ukrywanie problemów przed rodziną.

Dlaczego wpadłem w długi? Powód był bardzo prosty – zaciągnąłem kredyt na kupno nowego samochodu, a potem nie byłem w stanie spłacić zaciągniętego zobowiązania. O kredycie oczywiście powiedziałem żonie – wspólnie podjęliśmy decyzję. Problem w tym, że Danusia – moja żona – nie była zachwycona tym pomysłem. Uważała, że nowy samochód nie jest nam teraz potrzebny i że nie możemy sobie na niego pozwolić. Nie chciałem przyznać jej racji, bo po prostu bardzo podobał mi się jeden model auta. Klamka zapadła – kredyt zaciągnięty, samochód kupiony. I wtedy zaczęły się kłopoty.

Niestety pan Dariusz przy podejmowaniu kredytu kierował się głównie emocjami i marzeniem o nowym samochodzie. Nie upewnił się czy na 100% jest w stanie spłacić zobowiązanie i dlatego doszło do późniejszych komplikacji.

Raty kredytu okazały się zbyt wysokie na moje możliwości finansowe. Zacząłem zalegać ze spłatą i w rezultacie wpadłem w długi. Nie wiedziałem, co robić – zacząłem otrzymywać listy od firmy windykacyjnej – Grupy KRUK. Proponowano mi tam rozłożenie zobowiązania na raty. Pomysł wydawał się całkiem dobry, ale miałem jeszcze inne zmartwienie. O całym zadłużeniu ani jednym słowem nie wspomniałem żonie. Nie chciałem przyznać się do błędu, a poza tym wiedziałem, że ta informacja bardzo ją przygnębi.

Decyzja o zatajeniu zadłużenia przed najbliższymi nigdy nie jest dobrym pomysłem. Warto szukać wsparcia wśród rodziny i przyjaciół, by razem znaleźć rozwiązanie.

W końcu przełamałem się i odważyłem się powiedzieć żonie o moich kłopotach. Okazało się, że wcale nie była na mnie zła – wręcz przeciwnie, podziękowała za szczerość i powiedziała, że razem na pewno znajdziemy dobre rozwiązanie. Po wspólnej naradzie postanowiliśmy skorzystać z możliwości rozłożenia długu na raty, zgodnie z propozycją firmy KRUK. Teraz spłacamy nasze zobowiązanie i niedługo całkiem wyjdziemy na prostą. Dzięki całej tej historii wiem, że nigdy nie można zatajać problemów finansowych przed rodziną!